piątek, maja 18, 2012
   
TEXT_SIZE
Reklama
Reklama

Wpływ środowiska na pszczoły i pszczół na środowisko

W ostatnich latach produkcja rolnicza i ogrodnicza oraz produkcja miodu i innych produktów pszczelich stała się coraz droższa i bardzo niebezpieczna dla środowiska, zdrowia i życia pszczół, a także ludzi!



Ochrona roślin przed szkodnikami i chorobami opierała się do ostatnich dwóch lat w głównej mierze na metodzie chemicznej. Nadmiernie, a często jednak niepotrzebnie stosowane chemiczne środki ochrony roślin okazały i okazują się szkodliwe dla zdrowia ludzi, zwierząt, pszczół i środowiska naturalnego. Dlatego też wraz z ulepszeniem metod chemicznych (aby były one bezpieczniejsze), rośnie zainteresowanie innymi metodami. Szczególnie dużo uwagi poświęca się metodzie biologicznej i proekologicznej tzw. bezpestycydowej produkcji owoców, warzyw i płodów rolniczych. Bywa ona często wysoce skuteczna, tania i nie powoduje szkodliwych następstw dla środowiska naturalnego, w tym człowieka, pszczół i zwierząt.
Środowisko przyrodnicze składa się z wielu czynników, przyrody nieożywionej (zewnętrza warstwa skorupy ziemi wraz z glebą) i ożywionej (flora i fauna). Czynniki środowiska pozostają ze sobą w ścisłej współzależności, podlegając równocześnie wzajemnym wpływom. Nieodłączną częścią przyrody jest człowiek funkcjonujący z nią na zasadzie sprzężenia zwrotnego i pozytywnego (gdy człowiek działa zgodnie z siłami przyrody), negatywnego (gdy prawa przyrody narusza, a bardzo, bardzo narusza GMO!). W początkach swego istnienia człowiek był całkowicie uzależniony od przyrody, korzystał z niej, dostosowując się do rządzących nią praw. Obecnie to odwieczne przymierze zostało zerwane. Wzrost liczby ludności i postęp cywilizacyjny w ostatnich dziesięcioleciach przyniosły tak gwałtowny rozwój przemysłu, urbanizacji, że ludność stanęła wobec problemu zagrożenia swojego istnienia. Jesteśmy świadkami ogromnych przeobrażeń, jakie dokonują się w środowisku na skutek działalności człowieka. Większość ludzi na świecie zaczyna coraz częściej zdawać sobie sprawę z uzależnienia naszego życia na Ziemi od stanu przyrody. Nieskażone powietrze czysta woda i zdrowa gleba to podstawowe elementy środowiska naturalnego, pozwalające wyprodukować człowiekowi przy udziale energii słonecznej niezbędny do przetrwania pokarm roślinny i zwierzęcy. Tymczasem międzynarodowe organizacje związane z ochroną środowiska naturalnego podają alarmujące wiadomości o katastrofalnym stanie powietrza, wody i gleby. Otaczająca nas przyroda jest niezmiernie skomplikowana. Każdy istniejący w niej organizm jest potrzebny. W zrównoważonym środowisku nie istnieje pojęcie szkodnik czy choroba. Wręcz przeciwnie wszystkie organizmy zwierzęce i roślinne służą określonemu celowi. Osobniki zwane przez nas szkodnikami, w środowisku naturalnym eliminują słabsze, a także stanowią pokarm dla innych gatunków. Łatwo zauważyć, że rośliny zdrowe i silne są rzadziej atakowane niż słabe, które rosną w niesprzyjających warunkach. Najważniejszą sprawą jest zapewnienie roślinom warunków w rozwoju zgodnych z ich wymaganiami.
Należy więc podporządkować się następującej regule: uprawa i nawożenie powinno być skierowane na maksymalne „ożywienie” gleby.
Gleba jest „organizmem” żywym, wykazującym określony stan równowagi procesów biotycznych i abiotycznych przebiegających bezustannie i decydujących o jej żyzności. Nie popełniamy błędu mówiąc, że w wierzchnich warstwach gleby biomasa bakterii może kształtować się na poziomie -35 kg, grzybów -1100 kg, glonów – 55 - 450 kg, pierwotniaków -220 - 345 kg, wijów - 45 kg, owadów - 10 kg. Robaków na obszarze 1 ha znajduje się ponad 1000 kg organizmów, a na przykład na 1 ha łąki w wierzchnich  warstwach - 100 kg. Wszystkie organizmy zwierzęce i roślinne zależą wzajemnie jedne od drugich i tylko wszystkie razem nadają glebie jej specyficzne cechy fizyczne i biologiczne. Istnienie tych wskaźników warunkuje tworzenie próchnicy glebowej oraz mineralizację materii organicznej w ramach wielkich cyklów krążenia materii w przyrodzie. Na terenie Polski przeważają gleby kwaśne i bardzo kwaśne w ponad 85%. Gleby takie są glebami chorymi, a rosnące na niej rośliny są również chore i wydają niskie plony  i mniej wartościowe biologicznie.
Bardzo niebezpiecznym zanieczyszczeniem środowiska jak i bytu człowieka na Ziemi jak donosi International Coalitionto Protect the Polish Countryside – Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi. [34-146 Stryszów 156, tel/fax (0) 33 8797114, e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , www.eko-cel.pl], jest GMO - genetycznie zmodyfikowany organizm (organizm transgeniczny) oznacza sztuczne wstawienie obcych genów do materiału genetycznego organizmu po to, by uzyskać właściwości, których dany organizm nie posiada w sposób naturalny. Nigdy w przyrodzie takie organizmy nie powstają w sposób naturalny np. kukurydza z genami bakterii, które zabijają owady, a czy pszczoła miodna zostanie pominięta?. Więcej na ten temat po wejściu na stronę www.eko-cel.pl.
Na skutek nadmiernej eksploatacji gleby (monokultura, wysokie nawożenie sztuczne), procesy biologiczne w tym żywym organizmie zostały zachwiane. Zaczynają przeważać procesy degeneracyjne nad regeneracyjnymi. Degeneracja, czyli siła niszczenia wspiera rozpad, infekcje, powoduje choroby roślin oraz gleby. Jeżeli życie biologiczne w glebie jest na wysokim poziomie, pozytywna mikroflora o właściwościach regenerujących występuje w przewadze wówczas gleba jest zdrowa, wolna od patogenów chorobotwórczych wydaje zdrowe plony o wysokiej wartości biologicznej. Zatem kontrola nad procesami regeneracji i degeneracji należy w całości do mikroorganizmów.
Obecnie około 90 procent gleb na świecie ma zachwianą naturalną równowagę biologiczną. Znaczna część gleb znajduje się w stadium wyczerpania na skutek nadmiernej eksploatacji.
Pomimo tych ekstremalnych warunków panujących w glebie istnieje możliwość ich  zregenerowania za pomocą Efektywnych Mikroorganizmów. Bakterie fotosyntetyczne, drożdże, bakterie kwasu mlekowego stanowią część szczepów należących do Efektywnych Mikroelementów. Jeśli w glebie znajduje się ten zespół drobnoustrojów, jeżeli mają możliwość namnażania się w dostatecznym stopniu to powodują wysoki poziom antyutlenienia. Innymi słowy wzmacniają koncentrację energii. Ich aktywność stymuluje procesy regeneracji intensyfikuje wzrost roślin. Wydzieliny tychże mikroorganizmów zawierają duże ilości składników odżywczych (aminokwasów, witamin, kwasów organicznych), które bardzo korzystnie wpływają  na zdrowotność roślin.   
Dzięki tym właściwościom Efektywnych Mikroorganizmów technologia Efektywnych Mikroelementów umożliwia nie tylko całkowitą rezygnację ze stosowania środków chemicznych i ograniczenia nawozów sztucznych w rolnictwie, czy ogrodnictwie, ale też powoduje lepsze wyniki w plonowaniu roślin. Ponieważ Efektywne Mikroorganizmy stymulują procesy tworzenia antyutleniaczy przy korzeniach roślin, wzrasta przez to ich odporność dzięki czemu korzenie nie gniją i nie obumierają tak łatwo. Dzięki silnym korzeniom rośliny łatwo i skutecznie pobierają wodę i substancje odżywcze z gleby. Zdrowy system korzeniowy jest również barierą dla patogenów chorobotwórczych  powodujących odglebowe choroby roślin.
Technologia Efektywnych Mikroorganizmów prowadzi do daleko idących korzystnych zmian w rolnictwie i ogrodnictwie oraz w pszczelarstwie – jednocześnie w środowisku naturalnym. Dzięki zastosowaniu Efektywnych Mikroorganizmów rolnictwo i ogrodnictwo oraz pszczelarstwo ma szansę na zdrowe wysokie plony o wysokiej wartości biologicznej  i konsumpcyjnej. Technologia Efektywnych Mikroorganizmów prowadzi do daleko idących korzystnych zmian w rolnictwie i środowisku naturalnym. Dzięki zastosowaniu Efektywnych Mikroorganizmów rolnictwo  i pszczelarstwo ma szansę na zdrowe wysokie plony o bardzo wysokiej wartości biologicznej. Jednym z najważniejszych zadań, które stoi przed rolnikiem i ogrodnikiem jest   przeciwdziałanie zakwaszeniu gleb poprzez stosowanie wapna, głównie  „Kredy Mielnickiej”.
Wapnując gleby poprawiamy życie gleby i jednocześnie życie roślin w niej rosnących, co w rezultacie pozwala nam uzyskać pełnowartościowe plony (wzrasta zawartość witamin, soli mineralnych i innych związków organicznych potrzebnych organizmom żywym). Nie potrzeba nam roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). A one nie uzupełnią brakującego  wapnia w glebie, a więc nadal gleba będzie chora i na niej uprawiane jakiekolwiek rośliny będą chore, a w efekcie końcowym i produkty będą również chore – niepełnowartościowe i społeczeństwo, które te produkty będzie spożywało będzie również chore i chore będą pszczoły i inne owady zapylające!  Czy o to chodzi tym wszystkim zwolennikom GMO!!!. Szkoda tylko, że polityka Unijna bierze górę  nad zdrowym rozsądkiem, gdzie w całości stratna będzie cała ludzkość naszego globu!!!.
„Jeśli pszczoły wyginą, ludzie podzielą ich los w ciągu czterech lat” – miał powiedzieć Albert Einstein”. Tak też wspominał w swoich homiliach obecnie błogosławiony Jan Paweł II”. Te słowa brzmią groźnie!. Tym groźniej, że od kilku lat trwa masowe wymieranie pszczół. Plaga rozprzestrzeniła się w Ameryce, a teraz zbiera swoje żniwo również w Europie. W każdej sekundzie w Polsce ginie około 100 pszczół tych owadów.  Już 50 lat temu zaobserwowano w Ameryce Północnej wymieranie pszczół. Nie bardzo wiadomo, a opinie były i są  różne co do przyczyn wymierania pszczół. Należy zapamiętać, że cichaczem już  wprowadzano na tamtym kontynencie rośliny genetycznie zmodyfikowane. Dlatego nie dziwmy się, że zwolennicy GMO nie zważają na pszczoły i ich wymieranie jeśli okłamują ludzkość co do szkodliwości produktów z produkcji GMO.
Cytuję wypowiedź Profesora dr hab. Jerzego Wilde z Katedry Pszczelnictwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Co nam grozi, jeśli zabraknie pszczół? – „Jedna trzecia produkcji żywności i 90% owoców zależy od zapylenia przez owady, przede wszystkim przez pszczoły i trzmiele. Tak, o ile miód możemy sobie sprowadzić z Azji czy z Afryki (czy on będzie zdrowy jak już Firma Monsanto i ich GMO jest wprowadzana na tamtym kontynencie), to grozi nam całkiem realna klęska głodu – twierdzi.” Ponad połowa roślin na świecie to takie, w których do zapylenia dochodzi dzięki pomocy owadów. W  większości krajów Europy takie właśnie gatunki stanowią ponad 80% wszystkich roślin. By wyprodukowany został przez pszczoły kilogram miodu, pszczoły muszą przenieść nektar z kilku milionów kwiatów. Jeśli tych skrzydlatych, pracowitych owadów zabraknie – rośliny najzwyczajniej przestana się rozmnażać. A gdy znikną rośliny, zaczną też znikać związane z nimi inne owady i zwierzęta. Produkcja żywności może spaść nawet o jedną trzecią, zmniejszy się też drastycznie bioróżnorodność produktów roślinnych.
Niemniej jednym z przyczyn  wymierania masowego pszczół jest powszechne  stosowanie  środków chemicznych przez rolników i ogrodników. Jednak w Polsce Główny Inspektorat Sanitarny nie dopatrzył się przekroczenia dopuszczalnych norm i nadal zezwala na stosowanie środków chemicznych.
Wymieranie pszczół na Kontynencie Amerykańskim rozszerza się wraz z ekspansją pól uprawnych, na których rosną rośliny GMO. Pszczoły zabija pyłek, który zbierają z roślin modyfikowanych genetycznie.
Reasumując te zagadnienia nasuwa się pytanie
- czy miód i pyłek pszczeli jest zdrowy jak:???
Ponieważ:
- wzrasta skażenie środowiska spowodowane przez przemysł, transport i chemizację  rolnictwa
- wzrastają  naciski na rząd i itp.,  ostatnio  przez Ambasadę Amerykańską w Warszawie na  uprawy genetycznie zmodyfikowane (GMO)

Jakie jest środowiskowe skażenie miodu, pyłku pszczelego i innych produktów pszczelich?
przez:
-  metale ciężkie
-  środki ochrony roślin
- skażenie pierwiastkami promieniotwórczymi
- skażenie pozostałościami chemicznych środków leczniczych stosowanych do leczenia pszczół
- skażenie z roślin genetycznie zmodyfikowanych

Czy wzrasta zainteresowanie pszczelarzy stosowaniem w swoich pasiekach dla pszczół pożytecznych mikroorganizmów?
Na to postawione moje pytanie muszą sami odpowiedzieć pszczelarze, dlaczego to tak opornie przebiega, czy to dotychczasowe przyzwyczajenie do stosowanych metod chemicznych?.

Dr  Bogdan  Z. Jarociński
spec I i II st. w zak. sadownictwa
MODR Warszawa, O/ Radom

 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 105 gości