piątek, maja 18, 2012
   
TEXT_SIZE
Reklama
Reklama

Sposoby uprawy roślin zastępujące GMO

W ostatnich latach produkcja rolnicza i ogrodnicza stała się coraz droższa i bardzo niebezpieczna dla środowiska. Ochrona roślin przed szkodnikami i chorobami opierała się do ostatnich dwóch lat w głównej mierze na metodzie chemicznej.


Nadmiernie, a często jednak niepotrzebnie stosowane chemiczne środki ochrony roślin okazały i okazują się szkodliwe dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska naturalnego. Dlatego też wraz z ulepszeniem metod chemicznych, aby były one bezpieczniejsze ( to, co się słyszy i czyta w doniesieniach to stają się one coraz bardziej niebezpieczne chociażby doniesienia dotyczące degradacji, czy nie degradacji w glebie glifosatu z zastosowanego Rondupu), rośnie zainteresowanie innymi metodami. Szczególnie dużo uwagi poświęca się metodzie biologicznej i proekologicznej tzw. bezpestycydowa produkcja owoców, warzyw i płodów rolnych. Bywa ona często wysoce skuteczna, tania i nie powoduje szkodliwych następstw dla środowiska naturalnego, w tym człowieka i zwierząt. Na przykład nagromadzenie się soli może być przyczyną alkalizacji gleby, a przez to powodować unieruchomienie mikroelementów. Proces rozkładu przebiega harmonijnie, jeśli gleba jest ciepła, wilgotna i dobrze natleniona. Dobre natlenienie gleby w głębszych warstwach następuje wówczas, gdy zlikwidujemy podczas uprawy gleby podeszwę płużną. Pod poziomem rozkładu znajduje się właściwa warstwa próchniczna gleby. Grubość jej może sięgać 10-30 centymetrów i głębiej w uprawach roślin sadowniczych. Tu i głębiej rozwijają się korzenie roślin i zachodzi proces tworzenia próchnicy. Fauna glebowa oddziałuje zarówno na fizyczne właściwości gleby, szybkość rozkładu substancji organicznej, jak i na cykl krążenia składników odżywczych w glebie. Jej duża aktywność oraz właściwości naruszania cząstek i przenoszenia gleby zwiększają pojemność porów glebowych, przepływ wody w profilu glebowym oraz pojemność wodną.
Przedstawiam tu kilka informacji z różnych doniesień o GMO by mieć jakiś pogląd na zagrożenia, jakie niosą całej ludzkości uprawy z GMO, a jakie korzyści płyną z upraw, które są przyjazne środowisku naturalnemu, zdrowotności gleby, roślin, zwierząt i ludzi – uważających się za istoty rozumne, a tak niszczących środowisko naturalne i również w efekcie końcowym całą ludzkość!.

Uprawy GMO – mity i fakty -

GMO – czyli sprzedaż kłamstw….. Wprowadzeniu na rynek genetycznie zmodyfikowanych upraw towarzyszą agresywne kampanie reklamowe opłacane przez globalne korporacje promujące GMO jako panaceum na wszystkie problemy. Korporacje sprzedają kłamstwa obiecując rolnikom, że będą mieli większe plony, że spadnie zużycie środków chemicznych, że rośliny GM nie będą zanieczyszczać upraw tradycyjnych, że rozwiąże się problem głodu w krajach [...]

GMO: historia o tym, jak wielkie koncerny
… - … zalewają świat genetycznie modyfikowaną żywnością i uprawami roślin transgenicznych. Doc. dr hab. Katarzyna Lisowska, biolog molekularny, absolwentka Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, pracownik działu badawczego Centrum Onkologii w Gliwicach. ŚWIAT WEDŁUG MONSANTO – historia firmy i nieznane fakty w procesie legalizacji genetycznie modyfikowanych upraw. Jednym z głównych graczy na rynku [...]

Dwie wypowiedzi Jana Pawła II na temat GMO

Napisany przez icppc, data: 09.12.2010. Jan Paweł II - 1 stycznia 1990 roku
Przesłanie z okazji Dnia Pokoju na Świecie: “Możemy tylko z obawą spoglądać na ogromne możliwości odkrywane w dziedzinie nauk biologicznych. Nie jesteśmy jeszcze w stanie ocenić zaburzeń biologicznych, które mogą wyniknąć z nieprzemyślanych manipulacji genetycznych i rozwijania bez skrupułów nowych form życia roślinnego i zwierzęcego, nie wspominając już o zupełnie niedopuszczalnych doświadczeniach nad życiem ludzkim. Oczywiste jest, że w tak delikatnej dziedzinie, obojętność czy odrzucenie najbardziej podstawowych norm etycznych zaprowadzi ludzkość na sam próg autodestrukcji”.

c.d.11 listopada 2000
Spotkanie Świata Rolniczego (Jubilee of the Agricultural World): “Ziemia została nam dana do użytku, nie do nadużywania. Jest to zasada, o której trzeba pamiętać w gospodarce rolnej, gdy chodzi o postęp przez zastosowanie biotechnologii. Technologie te nie mogą być oceniane tylko na podstawie natychmiastowych zysków i interesów ekonomicznych. Technologie te muszą być uprzednio poddane wnikliwej ocenie naukowej i etycznej, aby zapobiec możliwości dewastacji przez nie ludzkiego zdrowia i przyszłości ziemi.”

Wbrew pozorom – Watykan nie zaaprobował żywności GMO!
Napisane przez icppc, data: 09.12.2010
Trwa walka o umysły konsumentów – lobby pro - GMO zabiega o szeroką akceptację modyfikowanej żywności. Wszelkie chwyty dozwolone, włącznie z próbą wykorzystania autorytetu Stolicy Apostolskiej – pisze Katarzyna Lisowska
http://www.doorg.info/2010/12/07/wbrew-pozorom-watykan-nie-zaaprobowal-zywnosci-gmo/kościół, opinie, polska

GMO – Genetycznie zModyfikowany Organizm (organizm transgeniczny)

Na stronie Ministerstwa Środowiska można przeczytać: „Organizm genetycznie zmodyfikowany to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób nie zachodzący w warunkach naturalnych”, źródło: http://gmo.mos.gov
Geny mogą przechodzić do bakterii obecnych w jamie ustnej i w gardle. GM geny mogą szkodzić zdrowiu, mogą też łatwo przenosić się od osoby do osoby. Wdychanie kurzu lub pyłków GM roślin może przenieść ich geny do mikroorganizmów dróg oddechowych
Rośliny odporne na choroby mogą spowodować powstanie nowych wirusów, które są groźne dla człowieka. Transgeny oporne na wirusy chronią roślinę przed jednym rodzajem wirusów, ale mogą osłabić odporność rośliny na inne szkodliwe wirusy. Skażone nadmierną ilością pestycydów rośliny są zagrożeniem dla zdrowia człowieka.
GM uprawy mogą akumulować toksyny z otoczenia oraz koncentrować je w mleku i mięsie zwierząt karmionych GM paszami. Naukowcy FDA /Federalna Agencja ds. Żywności i Leków w USA/ ostrzegają, że GM uprawy mogą absorbować toksyny takie jak metale ciężkie i herbicydy. Są dowody na obecności metali ciężkich w oleju z GM soi. FDA mówi o tym, że toksyny w GM paszach mogą kumulować się w mleku i mięsie. Znaleziono fragmenty GM DNA w mleku.
Mleko krów, którym podaje się rbGH, może zwiększyć ryzyko raka i innych chorób. GM hormon wzrostu BOVINE firmy Monsanto jest podawany krowom mlecznym w USA i w innych krajach dla zwiększenia wydajności mleka. Mleko to ma znacznie większą ilość IGF-1, hormonu, który jak się uważa, zwiększa ryzyko raka piersi, prostaty, odbytu, płuc i innych postaci raka. Mleko ma zaniżoną wartość odżywczą i większą ilość antybiotyków.GM żywność jest bardziej niebezpieczna dla dzieci niż dla dorosłych. Dzieci są generalnie bardziej wrażliwe na trucizny, alergie i problemy z odżywianiem. Piją więcej mleka, które może pochodzić od krów, którym podawano GM hormon rbGH. Prawdopodobieństwo choroby opornej na działanie antybiotyków może być w takim przypadku większe, zwłaszcza przy częstych infekcjach. Źródło: http://zielonapolska.org.pl/?mid=101&nid=505&full

Bardzo dobry artykuł redaktora Krzysztofa Świątka!

Otrzymaliśmy zgodę na zamieszczenie całego artykułu od redakcji Tygodnika Solidarność. Polecamy!. GENETYCZNIE MODYFIKOWANA ŚMIERĆ. Nowotwory, bezpłodność i alergie - tym grozi spożywanie produktów zawierających składniki genetycznie modyfikowane. Międzynarodowe koncerny robią wszystko, by wymusić na rządach zgodę na śmiertelnie ryzykowne uprawy transgeniczne roślin. W tej rozgrywce chodzi o gigantyczne pieniądze, ale i ludzkie życie. Całość czytaj tutaj http://www.stopcodex.pl/2009/07/ genetycznie-modyfikowana-smierć/
Nasz świat jest pełen problemów, konfliktów, wojen i biedy. Każdego roku coraz mocniej dosięga nas kryzys ekonomiczny, kurczą się zasoby ropy naftowej, a środowisko naturalne ulega ciągłej destrukcji z powodu działalności człowieka i jego niszczycielskiej technologii - GMO. Medycyna konwencjonalna wraz ze skorumpowanym systemem koncernów farmaceutycznych nie rozwiązuje problemów zdrowotnych ludzi, a raczej stale je pogłębia lecząc jedynie objawy, a nie skutki chorób. Politycy straszą rzekomym światowym terroryzmem, na walkę, z którym przeznaczają coraz to większe sumy z naszych podatków. Do tego zbliżamy się do złowieszczo brzmiącej daty 2012. W formie skrajnej dla jednych to czas nieodwołalnego kataklizmu, który prawie całkowicie zniszczy życie na ziemi. Dla innych to początek nowej rzeczywistości, czas odrodzenia się naszej cywilizacji. Jak jest naprawdę?

Czerwona kartka dla GMO
Napisane przez icppc, data: 29.11.2010
24 listopada 2010 sędziowie Niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe potwierdzili zgodność z konstytucją prawa dotyczącego genetycznie modyfikowanych organizmów. Niemieccy rolnicy wysiewający GMO będą zobowiązani do wypłat ogromnych kar w przypadku zanieczyszczenia niemodyfikowanych genetycznie upraw na sąsiednich polach. Źródło: http://ekologia.re.pl/artykul/19087.html  europa, prawo

Alternatywą do wszelkich upraw z GMO są uprawy różnych gatunków roślin rolniczych i ogrodniczych metodami pro- i ekologicznymi w bezpestcydowej uprawie, które dostarczają ludziom i zwierzętom duże ilości organicznych soli mineralnych i witamin z konsumowanych produktów. Poniższy artykuł donosi o tym, że rolnik czy ogrodnik sam decyduje się na ilość i jakość otrzymywanych plonów, w końcowym etapie produkcji. Bezpestycydowa metoda może wyżywić wszystkich ludzi na ziemi bez zagrożenia dla środowiska naturalnego i ich mieszkańców z tymi najmniejszymi mikroorganizmami jak i całą ludzkością.

Bezpestycydowa produkcja owoców i roślin nie tylko sadowniczych
Pragnę wszystkim zainteresowanym tym zagadnieniem, sadownikom i rolnikom wyjaśnić, że nigdy się nie osiągnie końcowego efektu w produkcji owoców i roślin nie tylko sadowniczych (warzywniczych i rolniczych) wysokiej jakości zarówno w pestycydowej czy bezpestycydowej produkcji, jeżeli nie zmienimy warunków, w jakich rośliny: drzewa, krzewy oraz byliny sadownicze i inne rośliny rosną. Przede wszystkim, jeśli nie zmienimy swojej mentalności, która dla wielu sadowników i rolników jest, można powiedzieć nadal zakałą. Uprawiane rośliny rosną najczęściej w glebie kwaśnej lub bardzo kwaśnej. W takich warunkach nie są uruchamiane i nie są pobierane przez korzenie tych roślin składniki mineralne, zarówno makro- jak i mikroelementy. Piszę o tym, by niektórzy sadownicy nie byli zawiedzeni, że jakoś im się udało w tym roku ochronić kwiaty przed mrozami, a potem zawiązki, które nie były zapłodnione, choć przez na przykład miesiąc wisiały na drzewach, to z powodu nie zapłodnienia słupków, z braku w ściankach zalążni boru, zawiązki te opadają. Podam przykład jednego sadu, w którym zawiązki poopadały, a analiza z pobranych prób gleby wykazała, że odczyn gleby w strefie korzeni (w poziomie wymycia- „b” i wmycia – „c”) jest bardzo kwaśny, a także zasobność w wapń, fosfor, potas i magnez jest niska, a z mikroelementów: bor, miedź i cynk w strefie korzeni drzew jest bardzo niska, manganu niska oraz żelaza dobra. A więc czym miały się drzewa odżywiać przez korzenie, jeżeli nie było wcześniej dokarmiania dolistnego tych drzew. Pytam, kto ma zrobione analizy gleby na makro-i mikroelementy z trzech poziomów w profilu glebowym?. Wniosek jest jeden na początek: niech każdy sadownik, rolnik się nad tym wszystkim zastanowi i podejmie decyzję i sprawdzi swoje sady, plantacje i pola pobierając próby gleby na określenie zawartości materii organicznej, odczynu gleby, makroelementów: wapnia, fosforu, potasu, magnezu oraz siarki a także na zawartość mikroelementów: boru, miedzi, cynku, żelaza i manganu, a wówczas po otrzymaniu wyników przekona się, w jakim stanie ma swój sad, czy pole pod uprawy warzywnicze, rolnicze i potem niech się dziwi, dlaczego ja nie mam, a tamten sadownik ma owoce na drzewach.

Na skutek nadmiernej eksploatacji gleby (monokultura, wysokie nawożenie sztuczne), procesy biologiczne w tym żywym organizmie zostały zachwiane. Zaczynają przeważać procesy degeneracyjne nad regeneracyjnymi. Degeneracja, czyli siła niszczenia wspiera rozpad, infekcje, powoduje choroby roślin oraz gleby. Jeżeli życie biologiczne w glebie jest na wysokim poziomie, pozytywna mikroflora o właściwościach regenerujących występuje w przewadze wówczas gleba jest zdrowa, wolna od patogenów chorobotwórczych, wydaje zdrowe plony o wysokiej wartości biologicznej. Zatem kontrola nad procesami regeneracji i degeneracji należy w całości do mikroorganizmów. Należy zapamiętać, że tylko w zdrowej glebie dominuje pożyteczna mikroflora i tylko zdrowa gleba wydaje zdrowe plony. Pomimo tych ekstremalnych warunków panujących w glebie istnieje możliwość ich zregenerowania za pomocą Efektywnych Mikroorganizmów. Bakterie fotosyntetyczne, drożdże, bakterie kwasu mlekowego stanowią część szczepów należących do EM. Jeśli w glebie znajduje się ten zespół drobnoustrojów i  mają one możliwość namnażania się w dostatecznym stopniu, to powodują wysoki poziom antyutlenienia. Innymi słowy wzmacniają koncentrację energii. Ich aktywność stymuluje procesy regeneracji intensyfikuje wzrost roślin. Wydzieliny tychże mikroorganizmów zawierają duże ilości składników odżywczych (aminokwasów, witamin, kwasów organicznych), które bardzo korzystnie wpływają na zdrowotność roślin. Dzięki tym właściwościom Efektywnych Mikroorganizmów technologia EM umożliwia nie tylko całkowitą rezygnację ze stosowania środków chemicznych i ograniczenia nawozów sztucznych w rolnictwie, czy ogrodnictwie, ale też powoduje lepsze wyniki w plonowaniu roślin. Ponieważ Efektywne Mikroorganizmy stymulują procesy tworzenia antyutleniaczy przy korzeniach roślin, wzrasta przez to ich odporność, dzięki czemu korzenie nie gniją i nie obumierają tak łatwo. Dzięki silnym korzeniom rośliny łatwo i skutecznie pobierają wodę i substancje odżywcze z gleby. Zdrowy system korzeniowy jest również barierą dla patogenów chorobotwórczych powodujących odglebowe choroby roślin. Z roku na rok jest coraz więcej sadowników i rolników, którzy produkują owoce różnych gatunków roślin sadowniczych, warzywniczych i rolniczych bez zastosowania pestycydów. Można osiągnąć wysokie plony o dobrej i bardzo dobrej jakości owoców czy warzyw i innych roślin z zastosowaniem nawożenia doglebowego opartego na analizach chemicznych prób gleby i z zastosowaniem Efektywnych Mikroorganizmów oraz nawozów dolistnych w dokarmianiu i ochronie roślin i owoców przed patogenami chorobotwórczymi: grzybami i bakteriami, a także przed szkodnikami. Bardzo ważnymi w tej produkcji są nawozy typu „U”. Nawozy „U” są to nawozy jednocześnie żywiące roślinę i utrudniające rozwój patogenów (“dwa w jednym”), są bardzo przydatne np. w Integrowanej Produkcji Roślin Ogrodniczych i Rolniczych. Nawozy „U” stosowane dolistnie już w krótkim czasie, bo w kilka godzin po zabiegu, powodują poprawę stanu odżywienia roślin składnikami pokarmowymi. Są one wielokrotnie efektywniejsze od nawozów stałych stosowanych doglebowo (dokorzeniowo). Skuteczność dokarmiania dolistnego danym składnikiem zwiększa się, jeśli ciecz użytkowa zawiera oprócz tego składnika także inne. I tak, np. skuteczność dokarmiania dolistnego azotem można zwiększyć wprowadzając do cieczy użytkowej Siarczan Magnezowy. Szybkość i efektywność działania, dokarmiania dolistnego sprawia, że Integrowaną Produkcję Roślin można prowadzić prawidłowo nawet w niesprzyjających warunkach glebowo-klimatycznych, a nawet w sytuacjach krytycznych, gdy już nawet wystąpią objawy niedoborowe na roślinach uprawnych. Jest wówczas możliwość wprowadzenia korekty w nawożeniu poprzez dokarmianie dolistne przy optymalnej zasobności gleb w składniki pokarmowe. Efektywność dokarmiania dolistnego nawozami „U” na wysokość i jakość plonu zależy w dużej mierze od fazy wzrostu rośliny. Zarówno badania ścisłe jak i wieloletnia praktyka (autora) wskazują, że każda roślina w poszczególnych fazach wzrostu ma szczególnie duże wymagania pokarmowe w stosunku do jakiegoś jednego lub kilku składników pokarmowych i że dolistne dostarczanie ich w tej właśnie fazie jest szczególnie istotne dla wzrostu plonu lub też poprawy jego jakości. Dokarmianie dolistne drzew ziarnkowych czy pestkowych oraz innych gatunków roślin (np. porzeczka czarna, agrest, malina, truskawka, kapusty, papryki, ogórki, zboża, ziemniaki i inne) w poszczególnych fazach wzrostu odpowiednimi nawozami „U” istotnie przyczynia się do zwiększania plonu i poprawy jego jakości. Nawozy „U” są typu: “dwa w jednym” tj. jednocześnie żywią roślinę i utrudniają rozwój na niej patogenów. Te ich właściwości „U” należy wykorzystywać przy opracowywaniu programu opryskiwania i dokarmiania dolistnego nimi roślin. Przed zastosowaniem nawozów „U” należy rozeznać cel, czy jest nim dokarmianie dolistne rośliny i jeśli tak, to jakim składnikiem, czy też jest nim utrudnianie rozwoju patogenów lub też ich zwalczenie.

Z punktu widzenia żywienia można wyróżnić:

1.    Nawozy „U” kompletne, zawierające wszystkie składniki potrzebne do wzrostu w stosunku zrównoważonym względem wymagań pokarmowych roślin.

2.    Nawozy „U” specjalistyczne zawierające jeden lub dwa składniki wyraźnie dominujące np. azot, potas, wapń, fosfor, zaś wszystkie pozostałe składniki w małym udziale. Nawozy „U” specjalistyczne mają nazwę od składnika dominującego, np. nawóz „U” azotowy - jeśli dominuje azot, nawóz „U” potasowy - jeśli dominuje potas, itd. Zawartość dominującego składnika w nawozach „U” jest bardzo duża, rzędu 20 – 40% np. Alkalin K zawiera 360 g/l K2O,  Alkalin K+Si zawiera 36 g/l K20, 15 g/l Si02, Fostar zawiera 35,0% P2O5 (500 g/l), Wapnovit  zawiera 17,0% CaO (260 g/l), Intermag Chelat Ca 10 zawiera 13,5% CaO schelatowany przez EDTA oraz 6,7% N, Alkalin PK 10:20 zawiera 150 g/1 P2O5 oraz 300 g/l K2O lub Alkalin PK 5:25 zawiera 80 g/l, P2O5 oraz 400 g/l K2O, Alkalin KB+Si  zawiera 250 g/l, K20, 70 g/l B, 14 g/l Si02, Mikrovit Si- 150 zawiera 12,3% tj. 159 g/l SiO2 oraz 8,2% - 100g/l K2O, 0,1% - 1,25g/ B, 0,02%-0,25g/l Zn, Plonochron potasowy 30,0% K20 (300 g/l), Plonochron zasadowy 25,0% K20 (250 g/l), Plonochron fosforowy 30,0% P205 (300g/l) bądź Chrońplon Ca zawiera 200g/l Ca0, Chrońplon KP zawiera 95 g/l P205 i 300g/l K20. Wiedząc to można łatwo obliczyć ile kilogramów danego składnika wprowadza się na hektar z cieczą użytkową w danym terminie opryskiwania.     

Warto przypomnieć, że roślina do dobrego plonowania najwięcej potrzebuje trzech makroskładników: azotu (N), potasu (K) i wapnia (Ca), około 5 razy mniej potrzebuje fosforu (P), siarki (S – SO4) i magnezu (Mg); mikroelementów potrzebuje kilkaset razy mniej. W celu poprawy wzrostu wegetatywnego roślin zwiększamy w cieczy użytkowej udział azotu, fosforu, potasu, magnezu i wapnia, oraz żelaza, miedzi, manganu cynku i tytanu, a w celu poprawy wzrostu generatywnego - zwiększamy w cieczy użytkowej udział przede wszystkim boru oraz fosforu, siarki i tytanu. Jeśli trzeba przyspieszyć wzrost to poleca się nawóz „U” z takim dominującym składnikiem, jaki jest najbardziej potrzebny w danej fazie wzrostu. Na przykład w przypadku czereśni, wiśni i innych roślin pestkowych w fazie ruszania wegetacji i wytwarzania pąków kwiatowych można polecić nawozy „U” fosforowe (P) np. Fostar lub Plonochron fosforowy, fosforowo-potasowy Acid PK bądź potasowo-fosforowe Alkalin PK lub Alkalin KB+Si względnie Plonochron zasadowy lub Plonochron potasowy w czasie wzrostu owoców – nawozy „U” wapniowe np. Wapnovit, Plonochron wapniowy, Intermag Chelat Ca10, Chrońplon wapniowy, Foscalvit, w fazie dojrzewania – nawozy potasowe np. Alkalin K+Si, Alkalin KB+Si, Plonochron zasadowy lub potasowy bądź Chrońplon KP. Nawozy „U” tym skuteczniej utrudniają rozwój patogenów na roślinie im ich ciecz użytkowa jest mocniej zasadowa lub mocniej octanowa bądź zawiera większe stężenie mikroelementów oraz koloidalnej krzemionki. Najskuteczniejsze pod tym względem są zatem nawozy „U” mocno zasadowe lub bardzo kwaśne (Acid PK) wykazujące dużą skuteczność. Nawozy „U” jako środki utrudniające rozwój patogenów na roślinie można zaliczyć do typowo kontaktowych (z wyjątkiem nawozów „U” zawierających duże stężenie mikroskładników bądź koloidalnej krzemionki, gdyż te mogą też działać systemicznie). Zatem skuteczność ich w utrudnianiu rozwoju patogenów jest tym większa im dokładniej pokryje się ich cieczą użytkową powierzchnię części nadziemnej rośliny. Z tego faktu wynikają zasady stosowania nawozów „U” jako środków utrudniających rozwój patogenów na roślinie. Częstotliwość opryskiwania w tym celu uzależnia się od przebiegu pogody i tempa wzrostu wegetatywnego rośliny. Jeśli po wykonaniu zabiegu wystąpiły mocne opady zabieg należy powtórzyć, gdyż opady mogły spowodować zmycie cieczy użytkowej z powierzchni rośliny. Z punktu widzenia dokarmienia rośliny zabieg nie jest stracony gdyż, część składników roślina pobrała przez liście przed opadem, a resztą zmytą – później przez korzenie. Do powtórzenia zabiegu można stosować ciecz użytkową mniej stężoną np. 0,5 – 1 procentową. Jeśli po wykonanym zabiegu następuje intensywny przyrost nowych liści to są one narażone na patogeny i należy pokryć je cieczą użytkową nawozów „U”. Nawozy „U” są nieszkodliwe dla owadów dorosłych, w tym dla nalatujących np. pszczół, trzmieli, muchówek, natomiast uniemożliwiają one owadom przechodzenie cyklu rozwojowego na roślinie gdyż niszczą najmłodsze stadia tj. jaja i młode larwy. Opryskiwanie jaj i młodych larw szkodników na liściach sprawia, że nie przechodzą one dalszych stadiów rozwojowych i populacja ich maleje bądź ginie. Nie poleca się sporządzania wspólnych cieczy użytkowych pestycydów z nawozami „U”, zwłaszcza z nawozami „U” zasadowymi. 

Dr Bogdan Z. Jarociński                                                                                 
spec I i II st. w zak. sadownictwa
MODR Warszawa, O/ Radom,  tel. 048/3650206/ w. 113
email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 101 gości