Jaka jest Pana ocena dwóch dni targowych, które już są za nami?
Organizatorzy zrobili wiele aby wystawcy byli zadowoleni. Stanowiska są dobrze wyposażone i przygotowane. Natomiast przedsiębiorcy i wystawcy spodziewali się większej frekwencji jeżeli chodzi o klientów indywidualnych - rolników.
Ale może w ten sposób klienci którzy do Was trafią mogą być lepiej obsłużeni i chętniej kupować?
Zawieranie transakcji na targach nie jest zbyt częste, to raczej udzielanie informocji o które klient dopytuje. W ciągu tych dwóch dni Firma SaMASZ sfinalizowała transakcję sprzedaży Złotego Medalisty GigaCut.
Uczestniczy Pan w wielu imprezach targowych. Jak wygląda Pańskie porównanie POLAGRA PREMIERY do innych wystaw?
Targi Agritechnica w Hannoverze czy inne europejskie imprezy są bardziej dopracowane, natomiast Poznań nie odbiega bardzo oferowanym standardem. Posiada najlepsze hale oraz zaplecze do organizacji targów w Polsce. Większy komfort dla wystawcy, ale nie ma moźliwości zaprezentowania maszyn w pracy. Targi w Kielcach są mniej dopracowane organizacyjnie, natomiast pojawia się na nich znacznie więcej klientów indywidualnych.
Niedawno obchodziliście Państwo Jubileusz 25 lat SaMASZ.
Wiele dobrego zdarzyło się w ciągu tych 25 lat, były trudne momenty ale jednak zawsze szliśmy do przodu. Obecnie w dalszym rozwoju firmy dużo zależy od sprzyjającej rozwojowi rolnictwa polityki unijnej.
Gdzie można w najbliższym czasie zobaczyć wasze maszyny podczas pracy?
Maszyny podczas pracy będzie można zobaczyć już w maju na targach Zielona Gala w Szepietowie oraz Zielony AgroShow Kąkolewo na które już teraz za pośrednictwem Raportu Rolnego zapraszam.
Rozmawiał Roman Barszcz