![]() |
Niedługo ponownie rozpocznie się sezon przeprowadzania zabiegów ochrony roślin. Każde opóźnienie w ich wykonaniu, może skutkować niższą skutecznością, dlatego posiadany w gospodarstwie opryskiwacz, powinien być odpowiednio wcześniej przygotowany do oprysków. |
{rokbox title=|| size=|561 350|}images/stories/art.1346dobrajakosc/1698-1-1.jpg{/rokbox}{rokbox title=|| size=|561 350|}images/stories/art.1346dobrajakosc/1698-1-2.jpg{/rokbox}
W trakcie przygotowania opryskiwacza do prac polowych powinniśmy zadbać o sprawność i czystość jego podzespołów. W głównej mierze zależy to od stanu w jakim pozostawiliśmy o na okres postoju. Dobrze chroniony opryskiwacz powinien być m.in. przepłukany odpowiednim płynem, mieć zdemontowane wkłady filtrów, manometr i rozpylacze a przede wszystkim odkręcone śruby spustowe w pompie, zwłaszcza iż w wielu gospodarstwach przechowuje się go pod gołym niebem.
Usunięte wcześniej elementy czyścimy, płuczemy i montujemy z powrotem. Części z widocznymi uszkodzeniami wymieniamy. Sprawdzamy także sprawność osłon elementów ruchomych oraz kontrolujemy stan węży oraz innych elementów gumowych np. czy nie są one załamane? Przy ponownym montażu manometru należy uzupełnić ewentualny ubytek oleju, w zbiorniczku oddzielającym manometr od cieczy roboczej. Gdy o to nie zadbamy, urządzenie przestanie wskazywać właściwie ciśnienie w układzie cieczowym.
Jeszcze przed uruchomieniem warto dokładnie obejrzeć rozpylacze. Jeżeli musimy je wyczyścić to pamiętajmy, o używaniu miękkiej szczoteczki. Nie wolno stosować twardych, metalowych narzędzi, które bardzo łatwo uszkadzają szczelinę dyszy, niezależnie z jakiego materiału została ona wykonana. Można je również przedmuchać sprężonym powietrzem. Jeśli część dysz kwalifikuje się do wymiany, najlepiej wymienić je całym kompletem. Zaopatrując się w nowe rozpylacze, starajmy się wybierać znanych, markowych producentów. Co prawda płacimy za nie drożej, gwarantują jednak one lepszą precyzję zabiegu ochrony roślin.
Po wstępnych oględzinach i ponownym montażu wszystkich części, doczepiamy opryskiwacz do ciągnika, wlewamy do niego czystą wodę, włączamy pompę i płuczemy cały układ cieczowy. Po 2-3 minutach pracy, należy wyłączyć pompę oraz wymienić w niej stary olej. Dodatkowo kontrolujemy również ciśnienie w powietrzniku pompy, sprawdzając obecność w nim wody co może sugerować pęknięcie membrany. Ciśnienie to powinno wynosić od 1/3 do 2/3 ciśnienia roboczego.
Po wymianie oleju, ponownie włączamy opryskiwacz. Przy działającym, sprawdzamy stan i szczelność układu cieczowego, prawidłowość pracy zaworu sterującego, zaworków przeciwkroplowych, oraz działanie innych podzespołów Bezwzględnie należy skontrolować stan mieszadła. W wielu opryskiwaczach jest ono połączone z filtrem zaworowym, dlatego często ulega zatkaniu. W tym wypadku należy go wykręcić oraz wyczyścić.
Po wypryskaniu wody i zakończeniu pracy opryskiwacza, ponownie kontrolujemy olej w pompie, sprawdzając czy nie nastąpiło jego zmętnienie, sugerujące przecieki cieczy roboczej.
Kontrolę opryskiwacza możemy połączyć z kalibracją, czyli ustaleniem podstawowych parametrów jego pracy, warunkujących właściwy wydatek cieczy roboczej podczas zabiegu. Jeżeli nie chcemy jej robić, to warto przynajmniej skontrolować zużycie samych rozpylaczy. Posiadając jakiekolwiek naczynko miarowe, możemy zmierzyć, przy określonym ciśnieniu, objętość wypływającej z dyszy wody, a wynik porównać z nominalnym wydatkiem odczytanym z tabel producentów rozpylaczy.
Przy dużych rozbieżnościach rozpylacze wymieniamy. Niedocenianą przez użytkowników usterką, jest stan powłoki lakierniczej ramy opryskiwacza. Większość środków chemicznych jest bardzo agresywna dla metalu, dlatego wszystkie zauważone ubytki powinny być zamalowane farbą antykorozyjną. Pamiętajmy o dokładnym oczyszczeniu miejsca malowania z rdzy, brudu, pozostałości starej farby i starannym jego odtłuszczeniu.
Pomalowanie uszkodzeń przedłuży na pewno czas użytkowania opryskiwacza. Przy okazji przygotowań do zabiegów, pamiętajmy również o obowiązkowych badaniach okresowych opryskiwaczy. Przed rozpoczęciem oprysków warto zajrzeć do zaświadczenia i sprawdzić czy jest ono nadal ważne. W naszym kraju kontrolę obowiązkową przeprowadza się co 3 lata. Samo badanie opryskiwacza w stacji nie jest skomplikowane, jakkolwiek wymagane jest od rolnika przygotowanie sprzętu, min. dokładne wymycie opryskiwacza na zewnątrz i wewnątrz. O ile będziemy stosować się do powyższych wskazówek oraz dopilnujemy podstawowych czynności obsługowych w toku użytkowania opryskiwacza, to sprzęt przed atestacją nie będzie wymagał kosztownych napraw a samo badanie będzie miało wynik pozytywny. My natomiast, będziemy posiadać odpowiednio przygotowany sprzęt, dzięki któremu, sprawnie przeprowadzimy oprysk, nie tracąc niepotrzebnie czasu, w okresie nagromadzenia prac polowych.
Jarosław Cichocki
Stacja Kontroli Opryskiwaczy Pomorskiego
Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu
