czwartek, marca 11, 2010

Ceny skupu oraz stonka kukurydziana głównymi bolączkami rolników



Zorganizowane w Zarzeczewie swoiste forum rolnicze odbyło się 22 stycznia w miejscowym Ośrodku Doradztwa Rolnego. Odzwierciedlało ono stosunek PZPRZ do obecnie najistotniejszych kwestii oraz najpoważniejszych wyzwań przed, jakimi stoi krajowe rolnictwo.

Pierwszą część konferencji poświęcono podsumowaniu ubiegłorocznych działań utworzonej w 2009 r. Rady Ekspertów oraz samego PZPRZ. Jak podkreślał w Zarzeczewie Stanisław Kacperczyk, (prezes PZPRZ) choć mijający rok był niezwykle trudny, zarówno Radzie jak i Związkowi udało się zrealizować znaczną część nakreślonych wcześniej celów.
Przedstawiciele PZPRZ słusznie wskazywali na swoją ponadprzeciętną aktywność w pracach poszczególnych zespołów oraz sejmowych komisji zajmujących się sprawami ważnymi dla polskiego rolnictwa (delegaci PZPRZ obecni byli m.in. na posiedzeniu sejmowej komisji ds. rolnictwa podczas, której poruszane były kwestie dot. biomasy). To również z pomocą Związku zorganizowano wrześniowe forum zbożowe w Warszawie oraz wydano Poradnik Zbożowy. Rok ubiegły to także okres intensywnych prac opiniodawczych dot. projektów ustaw, a także licznych apeli skierowanych do władz w sprawie GMO, stonki kukurydzianej oraz pilnej poprawy sytuacji w krajowym rolnictwie.

Właściwa część konferencji dotyczyła omówienia najważniejszych problemów, z jakimi borykało się w ubiegłym roku polskie rolnictwo. Jak podkreślają przedstawiciele Związku, z poważnymi kłopotami rolnicy musieli się zmierzyć już na początku zeszłego roku. Wówczas to wiosenne susze postawiły pod znakiem zapytania wielkość produkcji zbóż, która jak podaje GUS była niska i w 2009 r. osiągnęła poziom 30 mln ton. Dodatkowych kłopotów przysporzyły problemy związane ze zbytem oraz wzrastające zagrożenie importem produktów rolnych zza wschodniej granicy, głównie z Ukrainy, Rosji i Kazachstanu.
W obliczu coraz trudniejszej sytuacji na rynku niezbędne działania postanowiła podjąć RE oraz PZPRZ. W tym celu opracowany został apel związku zarówno do premiera, ministra rolnictwa, a także związków zawodowych oraz organizacji związanych z polskim rolnictwem o podjęcie skutecznych działań ochronnych. Postulowano w nim potrzebę skutecznego zabezpieczenia rodzimego rolnictwa przed coraz poważniejszym zagrożeniem ze strony naszych wschodnich sąsiadów, a także konieczność zwiększenia wykorzystania zbóż do celów energetycznych. Zdaniem Związku niezbędna jest ponadto budowa odpowiedniej infrastruktury umożliwiającej eksport produktów rolnych, w tym budowa portów oraz baz przeładunkowych.

W Zarzeczewie szczególnie wyraźnie podkreślana była także kwestia cen oraz opłacalności produkcji rolnej. Zdaniem związku obecne ceny w skupie interwencyjnym są zdecydowanie za niskie. Z przygotowanej przez PZPRZ ekspertyzy wynika, że przy obecnych cenach rolnicy do każdego hektara upraw muszą dopłacać. Tym samym skup interwencyjny przy cenie jednostkowej za tonę ziarna na poziomie 101 euro nie pozwala na zbilansowanie kosztów produkcji.

Równie palącą okazała się kwestia upraw genetycznie modyfikowanych. Sprawa ta ,choć szeroko omawiana w krajowych mediach, zdaniem Związku jest wciąż wdzięcznym tematem licznych demagogów oraz fałszywych ekspertów. Dlatego też zadaniem PZPRZ jest zainicjowanie kampanii promocyjnej, która w sposób rzetelny przybliży Polakom temat GMO. Taka kampania wydaje się być konieczna. Zdaniem związku, na skutek nieprawdziwej propagandy blisko ¾ społeczeństwa jest przeciwna żywności genetycznie modyfikowanej.
Wynik jest tym bardzie zaskakujący, iż większość renomowanych instytutów naukowych dowodzi, że modyfikowana genetycznie żywność nie niesie za sobą żadnego zagrożenia. Pozytywne opinie w tej kwestii wydały już Światowa Organizacja Zdrowia, Światowy Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, Instytut Żywienia i Żywności, PAN oraz Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin – podkreślił prof. Edward Arseniuk szef Rady Ekspertów w PZPRZ.
Dlatego też Związek wciąż będzie podejmował działania zmierzające do zmiany prawa w dziedzinie legalizacji żywności genetycznie modyfikowanej oraz promocji GMO wśród Polaków.

Ostatnią kwestią omawianą w Zarzeczewie był coraz poważniejszy problem stonki kukurydzianej. Działalność szkodnika, którego obecność w kukurydzy może powodować straty sięgające nawet 80 procent upraw, zdaniem Związku jest niepotrzebnie bagatelizowana. Jak przyznaje Tadeusz Szymańczak - rzecznik prasowy PZPRZ - dotychczasowe działania resortu rolnictwa budzić mogą poważne obawy, czy aby problem stonki jest poważnie traktowany przez władze.
Rozporządzenie ministerstwa w sprawie zwalczania stonki kukurydzianej jest śmieszne, gdyż nakłada na rolników rzeczy niewykonalne. W dodatku część zawartych tam wskazówek dotyczących ochrony plonów przed szkodnikiem jest zwyczajnie błędna – dodaje Szymańczak
Powyższą opinię popiera także Mazowiecka Izba Rolnicza, według  której Rozporządzenie w całości jest niepoprawne pod względem merytorycznym i pozostaje w sprzeczności z wieloma zasadami.

Debata nad przyszłością Polskiego rolnictwa zepchnęła na bok kwestie związane ze współpracą PZPRZ z Ośrodkami Doradztwa Rolniczego w całym kraju. Niestety oprócz deklaracji dot. zacieśnienia współpracy oraz konieczności wypracowania wspólnego stanowiska w najważniejszych dla rolnika sprawach, żadne szczegóły dotyczące jej kształtu w Zarzeczewie nie padły. Szansa na zmianę tej sytuacji pojawi się jednak już wkrótce. 11 lutego odbędzie się bowiem kolejne forum rolnicze tym razem podczas targów Polagra Premiery.

 

 

 

 

 

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 26 gości